20 sty Czy w 2026 roku nadal opłaca się zatrudniać pracowników ze Wschodu?
Jeszcze kilka lat temu odpowiedź na to pytanie była dla większości firm oczywista. Pracownicy z Ukrainy, Białorusi czy Mołdowy stanowili naturalne uzupełnienie braków kadrowych w produkcji, logistyce, magazynach i usługach. Rynek był elastyczny, a decyzje kadrowe często podejmowano szybko i doraźnie.
Początek 2026 roku pokazuje jednak wyraźnie, że warunki gry się zmieniły. Zatrudnianie pracowników ze Wschodu nadal jest możliwe i często konieczne, ale coraz rzadziej opiera się wyłącznie na kalkulacji kosztowej. Coraz większe znaczenie mają motywacje kandydatów, jakość organizacji pracy oraz realna opieka po wdrożeniu.
Zmiana motywacji kandydatów
Jednym z najważniejszych trendów, który wyraźnie widać w 2026 roku, jest zmiana podejścia samych pracowników. Kandydaci ze Wschodu:
– są bardziej świadomi swoich praw i obowiązków,
– mają doświadczenie pracy w Polsce lub innych krajach UE,
– porównują oferty nie tylko pod kątem stawki godzinowej,
– rzadziej akceptują niejasne warunki współpracy.
Dla wielu osób praca w Polsce przestała być rozwiązaniem „na chwilę”. Coraz częściej jest to decyzja długofalowa, powiązana z planami życiowymi, stabilnością i bezpieczeństwem. Oznacza to, że firmy oferujące wyłącznie „pracę od zaraz” bez zaplecza organizacyjnego tracą atrakcyjność.
Rosnące znaczenie warunków pracy
W 2026 roku sama dostępność pracowników nie jest już wystarczającą przewagą. Kluczowe stają się realne warunki, jakie firma oferuje na miejscu:
– przejrzyste grafiki i zasady pracy zmianowej,
– stabilność zleceń i przewidywalność godzin,
– jasna komunikacja (często w języku ojczystym pracownika),
– zakwaterowanie o akceptowalnym standardzie,
– szybka reakcja na problemy organizacyjne.
Firmy, które ignorują te elementy, coraz częściej mierzą się z wysoką rotacją, absencją i spadkiem efektywności. Z kolei pracodawcy inwestujący w porządek operacyjny i czytelne zasady zauważają, że nawet przy wyższych kosztach jednostkowych zyskują stabilniejsze zespoły.
Rola organizacji i opieki po wdrożeniu
Jednym z największych błędów popełnianych przez firmy jest traktowanie rekrutacji jako procesu, który kończy się w dniu rozpoczęcia pracy. Tymczasem w 2026 roku to właśnie okres po wdrożeniu decyduje o tym, czy zatrudnienie się opłaci.
Pracownicy zagraniczni, szczególnie nowi na danym obiekcie, potrzebują:
– jasnego wprowadzenia stanowiskowego,
– wsparcia w sprawach formalnych,
– osoby kontaktowej po stronie pracodawcy lub agencji,
– poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności.
Brak opieki po wdrożeniu szybko prowadzi do frustracji, nieporozumień i rezygnacji z pracy. Z kolei firmy, które mają poukładane procesy i wsparcie operacyjne, ograniczają ryzyko rotacji i kosztownych przestojów.
Czy to nadal się opłaca?
Odpowiedź brzmi: tak, ale inaczej niż wcześniej.
W 2026 roku zatrudnianie pracowników ze Wschodu:
– rzadko jest już „tanim rozwiązaniem”,
– wymaga większego zaangażowania organizacyjnego,
– premiuje firmy działające systemowo, a nie doraźnie,
– przynosi najlepsze efekty tam, gdzie liczy się długofalowa współpraca.
Dla zarządów oznacza to konieczność zmiany perspektywy. Zatrudnianie cudzoziemców nie jest dziś wyłącznie kwestią uzupełnienia braków kadrowych, ale elementem strategii operacyjnej i zarządzania ryzykiem.
Firmy, które rozumieją te zmiany i potrafią się do nich dostosować, nadal budują stabilne zespoły. Te, które liczą na powrót „starych realiów”, coraz częściej mierzą się z chaosem, rotacją i nieprzewidywalnością.
Jeśli w 2026 roku zatrudnianie pracowników ze Wschodu ma się opłacać, musi być dobrze zaplanowane, legalne i oparte na realnych warunkach pracy – a nie wyłącznie na oczekiwaniach z przeszłości.