13 paź Ile kosztuje firmę to, że każda decyzja musi przejść przez szefa?
Właściciel zatwierdza nadgodziny. Właściciel akceptuje zmiany. Właściciel rozstrzyga problemy na produkcji. Właściciel decyduje, czy firma przyjmie dodatkowe zamówienie.
Bez niego trudno ruszyć z miejsca.
Na pierwszy rzut oka to oznaka odpowiedzialności. W końcu to on zna firmę najlepiej, odpowiada za wyniki i ponosi konsekwencje błędnych decyzji.
Jest jednak pewien problem: jeśli każda decyzja wymaga udziału właściciela, tempo działania firmy zaczyna zależeć od dostępności jednej osoby.
A to może kosztować znacznie więcej, niż się wydaje.
Firma czeka, a czas pracuje przeciwko niej
Wyobraźmy sobie typową sytuację w zakładzie produkcyjnym.
Klient zgłasza dodatkowe zamówienie. Produkcja sprawdza możliwości, kierownik analizuje grafik, a magazyn ocenia, czy uda się przygotować wysyłkę w terminie.
Wszystko jest gotowe. Brakuje tylko jednej decyzji: zgody szefa.
Problem w tym, że szef jest na spotkaniu, rozmawia z innym kontrahentem albo zajmuje się sprawą, która rzeczywiście wymaga jego uwagi.
Zamówienie czeka. Ludzie czekają. Kolejne ustalenia stoją w miejscu.
Być może decyzja zajęłaby mu dwie minuty. Ale konsekwencje oczekiwania mogą być znacznie większe: opóźniony proces, przesunięty termin realizacji albo utracona okazja biznesowa.
I właśnie w ten sposób drobne decyzje zaczynają spowalniać całą organizację.
Kontrola nad wszystkim nie oznacza kontroli nad wynikiem
Wielu właścicieli obawia się, że przekazanie decyzji innym oznacza utratę kontroli. Dlatego wolą samodzielnie zatwierdzać kolejne działania.
Tyle że kontrola i osobiste podejmowanie każdej decyzji to dwie różne rzeczy.
Właściciel powinien wiedzieć, co dzieje się w firmie, jakie są koszty, gdzie występują ryzyka i czy realizowane cele są zgodne z założeniami. Nie oznacza to jednak, że musi osobiście rozstrzygać każdą zmianę na grafiku czy każdą rutynową sytuację operacyjną.
Dobrze zorganizowana firma ma jasne zasady:
• które decyzje kierownik może podjąć samodzielnie;
• w jakich granicach może działać;
• kiedy konieczna jest konsultacja z właścicielem;
• za jakie rezultaty odpowiada.
Dzięki temu właściciel nie traci kontroli. Zyskuje przestrzeń, by zajmować się decyzjami, które naprawdę wpływają na przyszłość przedsiębiorstwa.
Największy paradoks: im większa firma, tym więcej może zależeć od jednej osoby
Na początku działalności centralizacja decyzji często jest naturalna. Właściciel zna klientów, procesy i możliwości zespołu. Samodzielne rozstrzyganie spraw pozwala szybko reagować.
Problem pojawia się wtedy, gdy firma rośnie, ale sposób zarządzania pozostaje taki sam.
Przybywa zamówień, procesów, zmian i wyjątkowych sytuacji. Każda z nich generuje kolejne pytania, które trafiają do tej samej osoby.
W rezultacie właściciel może pracować coraz więcej, a firma nadal nie działać tak sprawnie, jak powinna.
To nie zawsze oznacza, że pracownicy nie potrafią podejmować decyzji. Czasami po prostu nie wiedzą, na co mają zgodę, a na co nie. Jeśli każda samodzielna decyzja wiąże się z ryzykiem pretensji, najbezpieczniejszym rozwiązaniem staje się… zapytanie szefa.
I tak powstaje system, w którym wszyscy mają swoje obowiązki, ale odpowiedzialność za ostateczne rozstrzygnięcia pozostaje na jednym biurku.
Co można zmienić, żeby firma nie musiała czekać?
Nie chodzi o to, żeby właściciel przestał interesować się codzienną działalnością. Chodzi o to, żeby firma potrafiła działać również wtedy, gdy nie może natychmiast uzyskać jego decyzji.
Warto zacząć od trzech kroków.
Sprawdź, na jakie decyzje firma najczęściej czeka.
Przez tydzień zapisuj sytuacje, w których realizacja zadania była uzależniona od Twojej zgody. Zwróć uwagę na powtarzające się kwestie: nadgodziny, zmiany organizacyjne, zakupy, dodatkowe zamówienia czy bieżące problemy operacyjne.
Ustal granice samodzielności.
Określ, co kierownik produkcji, magazynu lub logistyki może zatwierdzić samodzielnie, a co rzeczywiście wymaga Twojej decyzji. Jasne zasady ograniczają niepotrzebne konsultacje, a jednocześnie pozwalają zachować kontrolę nad kosztami i ryzykiem.
Sprawdź, czy problemem jest decyzja, czy rzeczywista zdolność operacyjna.
Nawet najlepiej zarządzana firma nie zrealizuje każdego zamówienia, jeśli nie ma odpowiednich możliwości produkcyjnych, logistycznych lub wykonawczych. Nie wszystko da się rozwiązać lepszą organizacją. Czasami potrzebne są dodatkowe zasoby.
I właśnie wtedy warto spojrzeć na działalność firmy szerzej.
Nie każdą potrzebę trzeba rozwiązywać na stałe
Załóżmy, że przedsiębiorstwo otrzymuje większe zamówienie, uruchamia dodatkową zmianę albo musi przez określony czas zwiększyć skalę realizowanych prac.
W takiej sytuacji pojawia się pytanie: czy firma musi od razu rozbudowywać stałą strukturę, czy może dopasować zasoby do rzeczywistego zapotrzebowania?
Współpraca z agencją może być jednym ze sposobów na zwiększenie możliwości operacyjnych wtedy, gdy rośnie liczba zadań. Skierowanie dodatkowych osób do prac fizycznych w produkcji, magazynie lub logistyce pozwala rozważyć obsługę większego obciążenia bez automatycznego powiększania stałej obsady na cały rok.
Oczywiście samo zwiększenie liczby osób nie zastąpi sprawnego zarządzania. Potrzebne są również jasne zadania, koordynacja i właściwa organizacja pracy. Jednak odpowiednio dobrana obsada może pomóc wtedy, gdy ograniczeniem firmy nie jest już sama decyzja, lecz brak możliwości wykonania dodatkowej pracy.
Nasza agencja wspiera przedsiębiorstwa, dostarczając osoby do prac fizycznych z Europy Wschodniej, w zależności od potrzeb operacyjnych i uzgodnionych warunków współpracy.
Szef powinien rozwijać firmę, a nie być warunkiem jej działania
Warto zadać sobie jedno pytanie:
Czy Twoja firma potrafi sprawnie działać, kiedy nie możesz natychmiast odpowiedzieć na każde pytanie?
Jeżeli nie, być może problemem nie jest liczba godzin, które pracujesz, ale sposób, w jaki podejmowane są decyzje.
A jeśli dodatkowo firma nie ma wystarczających możliwości, by obsłużyć większe zamówienia, warto przyjrzeć się nie tylko procesom, lecz także modelowi organizacji pracy.
Dobrze zarządzana firma nie wymaga, by szef decydował o wszystkim. Wymaga, by właściwe decyzje zapadały we właściwym miejscu, a przedsiębiorstwo miało możliwości, żeby je skutecznie realizować.
Bo celem nie jest firma, w której wszystko zależy od właściciela. Celem jest firma, nad którą właściciel ma kontrolę — nawet wtedy, gdy nie uczestniczy osobiście w każdej decyzji.
Potrzebujesz zwiększyć możliwości operacyjne swojego zakładu, magazynu lub firmy logistycznej? Skontaktuj się z nami i porozmawiajmy o rozwiązaniu dopasowanym do potrzeb Twojego przedsiębiorstwa.