24 lut 5 sygnałów, że Twoja agencja pracy działa reaktywnie, a nie strategicznie
Współpraca z agencją pracy tymczasowej powinna odciążać firmę, minimalizować ryzyko i zapewniać ciągłość pracy. Niestety, nie każda agencja działa w tym modelu. Często firmy orientują się dopiero wtedy, gdy pojawia się problem — przestój, rotacja, kontrola PIP czy Straży Granicznej.
Jak wcześniej rozpoznać, że partner działa reaktywnie, a nie strategicznie? Oto 5 sygnałów ostrzegawczych.
1. Brak planu na sezon
Jeśli agencja nie rozmawia o zapotrzebowaniu na kilka tygodni czy miesięcy do przodu, a reaguje dopiero, gdy zaczyna brakować ludzi – to klasyczny znak działania reaktywnego.
Dlaczego to ważne: brak planowania oznacza ryzyko przestojów, chaos w grafiku i nadgodzin dla stałej kadry.
2. Brak raportów i komunikacji
Dobra agencja raportuje:
– kto kończy dokumenty legalizacyjne,
– kto wymaga badań lekarskich,
– jak wygląda rotacja i absencje.
Jeśli takich informacji nie otrzymujesz lub dowiadujesz się „na gorąco”, to sygnał, że partner działa ad hoc.
3. Brak rezerwy kadrowej
Czy agencja ma w zanadrzu osoby gotowe do pracy w razie nagłych braków?
Brak rezerwy oznacza, że przy każdym kryzysie firma zostaje sama z problemem.
4. Brak koordynatora na miejscu
Pracownicy zagraniczni potrzebują wsparcia w języku, dokumentach i wdrożeniu.
Jeśli agencja nie zapewnia koordynatora lub tłumacza — błędy i rotacja pojawiają się szybciej niż myślisz.
5. Działanie wyłącznie „na żądanie klienta”
Agencja, która czeka, aż klient zgłosi problem, zamiast planować i pilnować terminów, przenosi ryzyko na Ciebie.
Działanie reaktywne kosztuje firmę czas, pieniądze i spokój. Działanie strategiczne oznacza:
– planowanie zatrudnienia z wyprzedzeniem,
– pełną kontrolę dokumentów,
– rezerwę kadrową,
– wsparcie przy kontroli i absencjach.
Jeśli rozpoznajesz którykolwiek z powyższych sygnałów w swojej współpracy — warto porozmawiać z profesjonalnym partnerem, który przejmuje odpowiedzialność i dba o ciągłość pracy od A do Z.